„Das Paket”  Fitzek

 

 

Fitzek….Pierwszy raz sięgnęłam po jego książkę.. Słyszałam o nim wiele, jednak do tej pory nie miałam okazji nic z jego pozycji przeczytać.

Po opisie podeszłam do książki „Das Paket” ( pol. „Przesylka”) z dystansem. Dystans utrzymywał się tez do pierwszych stron książki.. aż tu nagle BAM! Nawet nie wiem  kiedy znalazłam się na jej końcu.. Dwa dni zajęło mi jej przeczytanie. Jeszcze nigdy, żadnej książki nie pochłonęłam w takim tempie. Ciągła zwartka akcja, czytelnik próbuje się domyślać kto, co i dlaczego, i nie jest w stanie rozgmatwać tej strasznej zagadki, bo w wielu momentach książka zaskakuje nas obrotem wydarzen. Wiec jeśli lubisz szybka zwarta akcje, gdzie nie ma przestojów i nudnych niekończących się opisów, to „Przesylka” będzie właśnie książka dla Ciebie.

 

Dawno, dawno temu…
Emma będąc dzieckiem, nie ma tego szczęścia, które ma większość małych dziewczynek- nie jest oczkiem w głowie Tatusia. Jest raczej elementem, który przeszkadza. Do tego Emma ma bujna wyobraźnie- w jej szafie mieszka przyjaciel, który pojawia się wieczorami w jej pokoju. Bardzo często słyszy jego głos a nawet raz odważył wyjść się z szafy.

 

Jako dorosła kobieta Emma ma jeszcze mniej szczęścia. Kiedy jest uznana dr psychiatrii, szczęśliwa zona i przyszła matka, wyjeżdża na kongres, który tak bardzo odmieni jej życie. Nic nie będzie już takie jak dotąd a życie przekreśli to, co było na wyciągniecie reki. 

Czytając ta książkę, bardzo dobrze mogłam wczuć się w postać Emmy. Nie wiem do końca co jest tego powodem: czy to, że książka jest tak dobrze opisana, czy stan mojego ducha i pogłębiająca sie depresja.

 

Książka jest na prawdę warta uwagi a do książek Fitzka na pewno wrócę w miesiącu marcu. Poki co rozprawiam się z Beckettem

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram Feed

Something is wrong.
Instagram token error.