Kaltenbronn- Wildseemoor-Kaltenbronn- wyprawa na naleśniki.

Tak.. tacy ludzie, którzy, żeby zjeść naleśnika, urządzają wędrówki. Wędrują 16 km, w upale 30 stopni z trójką dzieci „pod pacha”.

 

 

Tydzień temu znalazłam stronę, na której są opisane wędrówki z wózkami po Schwarzwaldzie. Jako że kocham Schwarzwald (leży on tylko 15 km od nas), jest on miejscem naszych częstych wypadów. Tym razem jednak sytuacja była dość wyjątkowa, ponieważ zdecydowałyśmy się na ten wyjazd z koleżanką i z dziećmi bez mężów. Muszę, przyznać, że była to w ogóle chyba pierwsza wędrówka, w środku tygodnia, jaką miałam przyjemność odbyć (nie licząc tych na urlopie). Cisza i spokój na szlaku były cudowne a niewielki ruch ułatwiał nam poruszanie się z blokującymi drogę dziećmi i Croozerem. Myślę, że teraz środy będą właśnie takim dniem tygodnia, w którym będziemy odbywać wędrówki (środy są u nas szczególnym dniem, ponieważ dzieci we Francji- zależy to od miasta, mają wolne od szkoły i wówczas robimy to, na co nie mam czasu w weekend).

Wedrowki z dzieckiem

 

Na środę 20.06 zapowiedziano 31 °C, jednak wycieczka w cieniu drzew, na wysokości prawie 1000 m n. p. m. pozwoliła nam te upały zniwelować i, pomimo, że było gorąco, wędrówka była naprawdę przyjemna. 90% drogi znajdowało się w cieniu a niewielkie wzniesienia nie były trudne do pokonania.

 

Nasza wycieczla

Wyjazd był planowany na godzinę 8:00. Oczywiście z powodu mojej punktualności i świetnego zorganizowania, „przesunął” się o 40 minut. Miejscowość Kaltenbronn jest oddalona o 80 km od nas, dojazd tam miał nam zająć o wiele mniej czasu, niestety niemieckie drogi są jedną wielką budowa i tuż przed dojazdem do celu okazało się, że musimy zawrócić, bo droga jest w remoncie i jest całkowicie zablokowana…

Wędrówkę rozpoczęliśmy na Parkingu F (to bardzo ważne, żeby zwrócić uwagę, na to, gdzie się parkuje- ciężko później trafić na szlak), na wysokości ponad 900 m n.p.m. . Na początku kierujemy się zgodnie z kierunkowskazem Wildseemoor, później podążamy szlakiem oznaczonym diamentem lub kto woli rombem z białym paskiem, lub droga RUNDWEG 1. Droga nadaje się dla wózków, zarówno tych z dobra amortyzacja, jak i tych normalnych- „miejskich”. Nam towarzyszył Croozer for 2 plus. Do tego sytuację ratowało nosidło.

 

 

wedrowki z dziecmi

wedrowki w Schwarzwaldzie
Droga była opisana jako lekka, nie wymagającą specjalnego obuwia a celem miały być pyszne naleśniki w Grünhütte.

Nasza wędrówka miała mieć 11,5 km i zajac nam ok 4h (nie licząc przerwy na naleśniki) . Wszystko się potwierdziło aż do odległości i czasu- trasa ma 16 km !

Po drodze mijamy Kindererlebnispfad (szlak dla dzieci- trzeba odbić w lewo, w las, przy ścieżce stoi znak, którego nie sposób przeoczyć). Jest to odrębny szlak, na który nie można zabrać wózka.

 

Erlebnispfad dla dzieci, tutaj croozer niestety nie dalby rady ze wzgledu na waskie sciezki

Droga tu jest bardzo wąska, przechodzi się pomiędzy drzewami w poszukiwaniu śladów Trolli, warto więc mieć odpowiednie obuwie- na drodze spotkamy wiele przeszkód (kamienie, korzenie). Dla dzieci szlak zapowiadał się bardzo interesująco, ale niestety ze względu na nasz „rydwan” musieliśmy zrezygnować z dalszej wędrówki i wrócić na nasz szlak, który prowadził nas do naleśników ;-). Jak później doczytałam, szlak dla dzieci ma ok. 5 km (a więc w obydwie strony trzeba liczyć 10 km plus dojście od i do auta). Starsze (czyt. nastoletnie, które wolą iść daleko za rodzicami- takie przypadki mamy też w rodzinie ;-)) dzieci mogą kontynuować wędrówkę same, ponieważ szlak przebiega wzdłuż szlaku prowadzącego do naleśników.

Wedrowki Schwarzwald

wedrowki schwrzwald

wedrowki z dziecmi

 

 

wedrowki z dziecmi

wedrowki z dziecmi

 

Po przejściu około 5 km pojawiają się bagna- i tu zaczyna się najciekawsza część wycieczki. Droga przez bagna prowadzi przez drewnianą drogę- kładkę, która na początku ma około 1,5m szerokości jednak w pewnym miejscu zwęża się do 1m. Croozer pasował tam idealnie, uniemożliwiając przejście osobom z naprzeciwka, jednak co jakiś czas pojawiają się miejsca, w których można się minąć (ruch był bardzo znikomy).

 

wedrowki z dziecmi

 

wedrowki z dziecmi

 

Od tego momentu znajdujemy się na terenie rezerwatu przyrody (Naturschutzgebit, Bannwald). Tutaj Lorka z baczną uwagą słuchała, kiedy jej czytałam, co jest napisane na zawieszonej tablicy. Lorka dowiedziała się, że w rezerwacie przyrody nie wolno między innymi:

-schodzić ze szlaku
-pies musi być na smyczy
-zrywać roślinności
-przeszkadzać zwierzętom
-zabierać „pamiątek”

wedrowki z dziecmi

ptr

wedrowki z dziecmi

wedrowki z dziecmi

Wildseemoor Kaltenbronn

Wildseemoor Kaltenbronn

Wildseemoor Kaltenbronn

Wildseemoor Kaltenbronn

Droga ciągnie się ok. 2 km i jest naprawdę malownicza. Niestety z trójką małych dzieci, nie można za bardzo skupić się na podziwianiu jej uroków, bo dzieci widzą jej piękno na swój sposób i tak np. widząc w wodzie kijanki, nie chciały ich obserwować- natomiast bardzo chętnie przyłączyłyby się do nich …
Po zejściu z kładki czekało nas jeszcze 1,8 km do naszych naleśników. Od tego momentu powędrowaliśmy już w tempie ekspresowym, bo każdy był głodny i już trochę zmęczony.

Grünhütte jest położona w samym sercu lasu.

Wedrowki z dzieckiem. Grünhütte Schwarzwald

W środku, podczas niepogody lub zimą, znajdziemy miejsce w ładnym, drewnianym wnętrzu. Menu jest bogate- oferuje nam nie tylko naleśniki z borówką, ale także zupę z soczewicy, schnitzel z frytkami, dania z kapustą kiszoną, ciasta- a więc jest, w czym wybierać. Płatność tylko gotówką, więc należy pamiętać, aby zabrać ze sobą portfel ;-) I jeszcze jedna ważna uwaga- z zasięgiem w Schwarzwaldzie jest kiepsko ;-) W toalecie znajduje się stół (dosłownie- stół) do przewijania dzieci.

Naleśniki były dobre, ale nie powaliły mnie na kolana. Jestem zwolennikiem cieniutkich naleśników z białym serkiem i rodzynkami. Niektórym tak smakowały, że jedli całą buzią :D. Naleśniki są tak ogromne, że jeden starczy na dwójkę niejadków (8,00€ za sztukę).

Droga powrotna musiała przebiec szybko- kiedy wyruszaliśmy w stronę samochodu, była już godzina 17.00. ponieważ jest to RUNDWEG (wędrówka okrężna) wracaliśmy inna droga, jednak ta ścieżka nie była już tak interesującą, jak poprzednia (nie licząc Jägerschaukel- Huśtawki myśliwego, z pięknym widokiem, na którą nie zdążyliśmy usiąść, bo baliśmy się, że zastanie nas noc :D. Poza tym dzieci były bardzo zmęczone.

Podsumowując-była to bardzo udana wycieczka. Dzieci miały wiele swobody, mogły biegać, szaleć, poznawać naturę. Lorka poznała kijanki- poznała cykl rozwoju żaby.

W kryzysowych sytuacjach pomagało śpiewanie, oglądanie książeczek no i oczywiście jedzenie.

Co warto zabrać na taką wycieczkę?

-dużo picia
-dużo jedzenia
-bardzo wygodne buty
-rzeczy na przebranie, najlepiej takie, których nie będzie nam żal w razie wybrudzenia czy zniszczenia
-czapeczka
-zabawki
-krem z filtrem
-krem przeciw komarom i kleszczom
-apteczkę (my zapomnieliśmy)
-nosidło dla mniejszych dzieci
-dużo dobrego humoru
-jeszcze więcej cierpliwości
-dla starszych dzieci atlas (zwierząt, owadów, roślin)
-mapę- ja zapomniałam wydrukować. Dzięki temu, ze zapisałam sobie ją w komórce mogliśmy się orientować w terenie.
-aparat
-lornetkę

Cala wyprawa zajęła nam 8h (nie licząc dojazdu).

Następna wycieczka w następną środę

 

Tutaj link do strony, (J. niemiecki) ze szczegolami.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram Feed

Something is wrong.
Instagram token error.