Krótka wędrówka wokół wodospadu Geroldsauer

W niedzielne przedpołudnie udało mi się wyciągnąć w końcu całą rodzinę na wspólną wędrówkę, cel: Wodospad Geroldsauer.

Tym razem nie musieliśmy jechać daleko, bo tylko 30 km- miejsce to znajduje się zaraz na początku Schwarzwaldhochstrasse. Wędrówka krótka, obfitująca w malownicze miejsca i idealna na upalne dni- szliśmy cały czas wzdłuż wodospadu w cieniu drzew. Szlak ten nie jest przeznaczony dla wózków, posiada parę miejsc, w których są dość niebezpieczne zbocza, tak więc na wycieczkę polecam zabrać nosidło.
Wycieczka zaczyna się na leśnym parkingu, na którym obok nas zaparkowały samochody z uczestnikami psiej wędrówki. Cudowna atmosfera wśród ponad dwudziestu uczestników, którzy wraz ze swoimi czworonogami przemierzają szlaki Schwrzwaldu. Na pewno, kiedy dzieci będą już niezależne i nie będą miały ochoty na towarzyszenie mamie w jej szalonych wyprawach, będę chciała to tez zrobić. Tym razem jednak Arthur został w domu, bałam się, że na śliskich kamieniach, będzie zbyt niebezpiecznie trzymać go na smyczy i wędrować z dzieckiem w nosidle.

 

Dom

Szlak o którym piszę, oznaczony jest niebieskim kółkiem, cała droga jest bardzo dobrze oznakowana.

wedrowka

Nasza trasa to niebieskie kółko

Droga wiedzie lekko pod górkę i lepiej założyć odpowiednie obuwie, gdyż jest parę miejsc, w których może być ślisko i gdzie mamy do pokonania parę kamieni. Poza tym jest tyle miejsc, gdzie można zejść na kamienie przy wodospadzie, aby zrobić piękne zdjęcia, tudzież lepiej móc obserwować faunę i florę… niestety ruch był dość spory (to jest ten minus, o którym wspominałam w ostatnim wpisie. Dlatego skłaniam się coraz bardziej do wycieczek w środy). Lorka dostrzegła małe pstrągi w zatoczce. Janek spotykał na swojej chrabąszcze, które niestety były już martwe i próbował je bezskutecznie ratować. Szlak obfituje w małe mostki, kładki, które szczególnie dzieci sobie upodobały i nie miały ochoty z nich schodzić. Lorka i Janek szukali w dziuplach lisa, sowy i jeża :D.. I tak nie wiadomo kiedy doszliśmy z powrotem do samochodu. Wycieczka trwała 2h z przystankiem na mały odpoczynek w jednej z knajpek, która znajdowała się dokładnie pośrodku szlaku.

Wodospad

Jeden z licznych wodospadów w Schwarzwaldzie

Dziupla

Lorka i Janek musieli zajrzeć do każdej dziury, którą napotkali na swojej drodze.

Tata nosi

Tata też nosi:-)

Początek naszej wyprawy.

Drzewa czarny las

Stare drzewa w Czarnym Lesie są tak wysokie, że ciężko je fotografować aby oddać to jakie są potężne

hütte

Nasz przystanek, aby napoić spragnionych

Od następnej wycieczki będę zabierała ze sobą aparat- zdjęcia robione komórką nie oddają piękna przyrody.

Highland- cattle

Highland- cattle, wyjątkowa rasa krowy, którą hoduje się NIESTETY dla mięsa…

Mech

Natura w Czarnym Lesie jest wyjątkowa..

Tata nosi

W miejscach niebezpiecznych, w których było mało miejsca i było kamieniście, Janek był niesiony w nosidle.

Następnym razem chcemy wybrać się dalej tym szlakiem…

woda

Po drodze można zobaczyć te oto „poidełka”.. woda jest zimna jak lód

Moje następne wyzwanie! Psie wędrówki!

Wodospad

Wodospad, nie jest ogromny, widziałam tu o wiele większe, ale dla dzieci ta wędrówka była ogromną przygodą.

mostek

Niezliczone kładki i mosteczki …

Lorka

Każde miejsce dobre by chwilę odpocząć

mostek

Kolejny mostek

wodospad

odpoczynek

potok

kamienie

potok

Kladka

Następna wycieczka, jeśli pogoda dopisze, w środę.

.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram Feed

Something is wrong.
Instagram token error.