Moja Alzacja- Wodospad du Nideck

Kiedy przywiozłam do domu tę książkę, Lorka nie chciała mi jej oddać. Oglądanie widoków i studiowanie załączonej mapki, pochłonęło jej całe popołudnie. Bardzo szybko okazało się, że stanie się ona w naszym domu Bestsellerem.

Wybór pierwszej wędrówki wydawał nam się oczywisty. Chcemy zobaczyć, jeden z najpiękniejszych wodospadów w Wogezach!

Tak więc spakowaliśmy prowiant i pewnego pięknego poranka ruszyliśmy na wyprawę. Książka na początku wydaje się ciężka w zrozumieniu. Jednak przeczytawszy opis wycieczki i studiując go podczas wyprawy, daje nam ona trafne wskazówki.

Start- Oberża

Naszą wyprawę zaczynamy od zaparkowania auta przy oberży Cascade du Nideck. Oczywiście w obecnej sytuacji daje nam ona możliwość zamówienia jedzenia tylko na wynos. Tak więc parkujemy auto przy oberży. Książka kieruje nas w stronę małej rzeki. Mamy podąrzać w przeciwnym kierunku.

Idziemy więc zgodnie z planem. Otaczająca nas przyroda jest cudowna. Piękny las mieszany, z kamiennymi ścianami.

Uważne czytanie znaków

Wodospad

Po przebyciu ok 1,5 km docieramy do wodospadu. Widok jest niesamowity. Wodospad jest wysoki. Wokół niego pełno ludzi, którzy u jego stóp, siedzą i rozkoszują się przyrodą. Tak jakby COVID-19 nie istniał. Nikt nie ma maski. Na wąskich ścieżkach nie ma mowy o dotrzymaniu odległości… Robimy tu krótką przerwę. Jemy nasze kanapki. Dzieci bawią się kamieniami i stróżkami wody. Widać, że to miejsce jest ulubionym miejscem rodzin z dziećmi na piknik.

Ruiny

Następnie udajemy się ścieżką po prawej stronie do góry, do ruin zamku Nideck. Schody są dość strome. Konieczne jest dobre obuwie, chociażby trekkingowe, które nie ślizga się na suchej nawierzchni. Na górze czeka nas niesamowity widok.

Dalej kierujemy się do strumienia. To też świetne miejsce na zrobienie pikniku. Wiosną można pomoczyć nogi w chłodnej wodzie a latem schronić się w cieniu drzew i uciąć małą drzemkę. Jeśli jesteśmy z dziećmi, warto tu zaplanować przerwę, udać się nieco w głąb lasu i rozłożyć koc. Jeśli wasze dzieci kochają las i wodę będzie to dla nich istny raj.

Po nabraniu sił, przechodzimy przez mostek i kierujemy się drogą 53 do góry w kierunku ruin zamku. Zamki są dwa. Nideck dolny, do którego nie możemy wejść / chociaż wiele osób lekceważy zakaz i wchodzi, oraz Nideck górny, którego zachowały się tylko fragmenty. Tutaj możemy jednak wejść na samą górę i podziwiać panoramę. Schody są bardzo strome i niebezpieczne.

Pozostało nam teraz już tylko wrócić do auta. Wracamy do miejsca w którym weszlimy schodami z wodospadu do góry. I dalej kontynuujemy drogą oznaczoną czerwonym trókątem.

Książka nie wspomina o pięknym punkcie widokowym, jakim jest Hirschfels.

Całą drogę na końcu maja ukwiecają nam piękne kwiaty. Janek jest nimi zachwycony.

Wędrówkę kończymy wychodząc na asfaltówkę. Kierujemy się w prawo. Ok. 800m dalej znajduje się nasze auto. I tam jest czas na lody.

Wycieczka jest piękna. Mnóstwo krajobrazów. Naszym dzieciom bardzo się podobała.
Długość 6km.
Dużo miejsc w których dla mniejszych dzieci może być niebezpiecznie.

Wiele świetnych miejsc na zorganizowanie pikniku.

Jesteśmy zachwyceni tą wędrówką. Na pewno ja powtórzymy.



Instagram Feed

Something is wrong.
Instagram token error.