Moje pierwsze zmagania z Minky.

 20150415_192927

A wiec postanowilam, sprobowac z MInky. Tak sie zlozylo, ze w Polsce udalo mi sie zakupic Minky po bardzo przystepnej cenie, wiec i nie zal mi bylo tego materialu na nauke.. musze przyznac ze do tematu podeszlam na luzie. Myslalam, ze skoro plusz udalo mi sie bez problemu polaczyc z bawelna, to i Minky z nia tez bedzie super sie zgrywalo. Poczytalam troche w internecie, gdzie informacje nastawily mnie troche pesymistycznie do sprawy. Nie zwazajac na liczne komentarze ktore wskazywaly, ze Minky to trudny przeciwnik dla osob poczatkujacych, oddalam sie krojeniu i szyciu. Pieknie wszystko razem polaczylam, szpileczkami przymocowalam i sruuuuu do maszyny. Pierwszy szew przeszyty… krzywo… Minky sie rozjechalo… ale jak???? Przeciez szpileczki pieknie upiete… Jeszcze raz- rozprulam wszystko i znowu sruuu do maszyny. Tym razem innym sciegiem. O zgrozo!! Lucznik zaczal wszystko platac!! Co dalej? nie podaam sie. Siedze juz 3 h nad tym cholerstwem trzeba dobrnac do konca. Telefon do przyjaciela –Uszyjmisie.  No oczywiscie!!! Nie pomyslalam, ze trzeba zmienic igle. Igla do dzianiny S 75. No i poszlo… krzywo, ale bez platania. Rozpruwamy jeszcze raz. Co dalej??? No tak moze fastryga?? dawaj ze wszystkim na podloge , ukladam rowno, pieknie bez faldek ,fastryguje, na kolanach na podlodze… Jest! Udalo sie. Teraz szybko do maszyny. iiiiii……………… udalo sie. Wszystko pieknie rowno wspaniale. Po 5 godzinach

11150452_880329395358110_6608097748019837207_n

Drugiego dnia zabralam sie za patchworkowe polaczenie z Minky. Najpierw patchworkowa strona wykrojona i pozszywana a pozniej moje ulubione Minky. I efekt zapierajacy dech w piersi- po 2h powstala piekny letni patchworkowy kocyk!!

1378669_880328658691517_143516521881849693_n

Moje wskazowki na pierwszy raz z Minky dla takich niedoleg jak ja :

1. Duzoooooooo cierpliwosci i czasu

2. Duzo szpilek i miejsca na podlodze

3. Na spokojnie wszystko pieknie przyciac- ja przy drugim podejsciu przycielam miny troche wiecej niz strony z bawelny. Minky sie slizga i jest ciezko na poczatku je opanowac, lepiej troszke wiecej materialu zostawic, a po przeszyciu obciac anizeli ma sie okazac, ze zle sie obcielo material i zaczynac od nowa z nowym kawalkiem Minky ktory do tanich nie nalezy.

4. Fastryga!!! i to bardzo dokladna

5. Igla do dzianin- ja uzylam S 75

Powodzenia!!

3 komentarze

  • ~Wiola pisze:

    Ja szukam mój kocyk pod okiem fachowca. Duzoooo szpileczek (zamiast fastrygi), ale minky obcielam dopiero po przeszyciu calosci. Rzeczywiście nie bylo łatwo. A przede mną jeszcze jedna sprawa zw.z polaczenia minky z bawelna- prasowanie po praniu

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram Feed

Something is wrong.
Instagram token error.