Zajączki z ciasta drożdżowego

Kiedy je zobaczyłam, pomyślałam sobie, że to jest to co chcę koniecznie wypróbować w tym przedświątecznym czasie. Mąki zapas na 1000 lat leży w garażu, więc mogę piec bez obawy, że w razie nawet, gdyby jednak zniknęła z półek w sklepach, to i tak przetrwamy.

Tak więc przystąpiłam do wypróbowania przepisu z którego mogłabym stworzyć te najsmaczniejsze, w moim mniemaniu, zajączki. Pierwsze podejście okazało się totalną klapą. Zające wyszły w smaku dobre, ale ciasto było strasznie twarde.

Drugie podejście było strzałem w 10. I dzielę się z Wami tą tajemną wiedzą.

Składniki

500 g mąki pszennej

60 g drożdży świeżych lub 17g drożdży suchych

4 żółtka (plus 1 żółtko i odrobina mleka do posmarowania ciasta tuż przed włożeniem do piekarnika)

250 ml mleka

120 g roztopionego masła

60 g cukru

PRZELICZNIK DROŻDŻY SUCHYCH
25 gramów drożdży = 7gramów drożdży suchych

Wykonanie

Ciasto drożdżowe lubi ciepło (ale przy 45 stopniach drożdże stają się bezużyteczne, więc trzeba się zdać na wyczucie lub na termometr). Wszystkie składniki, poza mlekiem, bo te musi być letnie, muszą mieć zatem temperaturę pokojową. Pierwszym etapem, jeśli nie korzystamy z drożdży suchych jest wykonanie zaczynu. Ja korzystam z drożdży suchych, więc ten etap pomijam. Mąkę przesiewam a następnie łączę pozostałe składniki. Odstawiam ciasto do wzrośnięcia. Powinno ono podwoić swoją objętość. W tym celu, jeśli w domu jest zbyt zimno, włączam piekarnik na 30 stopni. Przykrywam miskę z ciastem płóciennym ręcznikiem i odstawiam do piekarnika.

Po około godzinie, kiedy ciasto wyrośnie, przekładam je na blat i wyrabiam. Dzielę na 4 części. Z każdej formuje wałek ok 35 cm. Z każdego wałka zostawiam sobie 10 cm. To będzie głowa i ogonek. Następnie z wałka formuję ślimaka. Odrywam kawałek ciasta z moich pozostawionych 10 cm i formuję kulkę. Następnie z pozostałego fragmentu formuję głowę. Oczy tworzę z rodzynek. Zajączki gotowe.

Odstawiam ponownie na 15 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie smaruję je rozbełtanym żółtkiem z mlekiem i wkładam blachę do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 20 minut.

Drugie podejście- wyszły idealne

Zajączki gotowe. Ostudzić i spożywać.

A oto moja aranżacja na stół Wielkanocny

Pomysł na poniedziałkowe śniadanie dla najmłodszych:-) Można z marmoladą lub z masłem
Smakują obłędnie!

Ciekawa na więcej pomysłów na Wielkanoc? Może coś Ci wpadnie w oko? Sprawdź tutaj




Instagram Feed

Something is wrong.
Instagram token error.